Boom w sektorze budowlanym a współczynnik koniunktury

Boom w sektorze budowlanym a współczynnik koniunktury

Dzisiaj piszę o nastrojach w branży budowlanej i planach na przyszłość.

Zacznijmy od tego, czym jest Wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury.

Jak czytamy na stronie Głównego Urzędu Statystycznego, jest to: „wskaźnik złożony odzwierciedlający stan gospodarki. Obliczany jest jako średnia arytmetyczna sald odpowiedzi na pytania z ankiety miesięcznej dotyczące bieżącej i przewidywanej sytuacji gospodarczej przedsiębiorstwa. Gdy wskaźnik jest większy od zera odnotowywany jest “dobry” klimat koniunktury. W przeciwnym wypadku klimat jest oceniany jako “zły”. (źródło: https://stat.gov.pl/metainformacje/slownik-pojec/pojecia-stosowane-w-statystyce-publicznej/3181,pojecie.html )

Krótko mówiąc, GUS pyta przedstawicieli branż o ocenę sytuacji gospodarczej i na tej podstawie po zsumowaniu przedstawia wynik tej ankiety, która odzwierciedla poziom optymizmu przedstawicieli poszczególnych obszarów gospodarki.

Gdzie można znaleźć najnowsze wyniki? Ja znalazłem tutaj: https://stat.gov.pl/wyszukiwarka/?query=tag:wska%C5%BAnik+og%C3%B3lnego+klimatu+koniunktury

Co wynika z tych danych?

koniunktura w sektorze budowlanym

W marcu wskaźnik ten kształtował się na poziomie -15,5 i był wyższy niż w lutym br. (wyniósł wówczas -17,7). To znacznie niżej niż przed pandemią, ale wyżej niż na przełomie lat 2012/2013, czyli po zakończeniu „przygotowań do EURO 2012”. Znacznie też wyżej niż na przełomie lat 2008/2009, gdy doświadczaliśmy ogólnoświatowego kryzysu.

Ale, ale…

Aby mieć pełny obraz sytuacji, nie możemy patrzeć wyłącznie na dane dotyczące oceny koniunktury. Przyjrzyjmy się faktom, a nie opiniom.

W okresie styczeń-luty 2021r. liczba mieszkań oddanych do użytkowania była praktycznie na tym samym poziomie, co w tym samym okresie roku ubiegłego, czyli przed wybuchem pandemii! Ilość mieszkań indywidualnych (domów jednorodzinnych i bliźniaków) wzrosła o +7%. Z resztą o tym już pisałem, opisując „ucieczkę klientów indywidualnych” przed inflacją.

Popatrzmy dalej w dane GUS. Sprawdzam „Mieszkania, na których budowę wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym”. Okres styczeń-luty 2021r. => +23% w przypadku domów jednorodzinnych i +41% w przypadku budynków wielorodzinnych. Ogółem wszystkich typów mieszkań: +35%!!! (źródło: https://stat.gov.pl/download/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5478/5/112/1/budownictwo_mieszkaniowe_w_okresie_i-ii_2021_r.pdf )

Czy szykuje się okres urodzaju dla branży budowlanej? Sądzę, że tak. A jak długo on potrwa? Nie wiem.  Ale wiem, że jest to czas, w którym zarówno dla producentów materiałów budowlanych, jak również firm wykonawczych istotne będą:

– zapewnienie zasobów ludzkich i zwiększenie ich wydajności;

– zapewnienie surowców i materiałów do zaspokojenia potrzeb rynku;

– umiejętne zarządzanie zakupami oraz ofertowanie (ceny są dzisiaj wyjątkowo niestabilne, co w przypadku kontraktów „z gwarancją ceny” stwarza duże ryzyko);

– zbudowanie pozycji rynkowej na czasy, które nastąpią po okresie prosperity.

Dzisiaj odniosę się do ostatniego punktu. W czasach koncentracji na obsłudze bieżących zamówień często tracimy z pola widzenia horyzont, za którym czeka nas prawdopodobnie zmiana sytuacji. Oprócz gromadzenia zapasów, należy przygotować się na rewizję strategii rynkowej. Warto już dzisiaj zadać sobie pytanie, czy mój marketing przygotowany jest na rok 2022 i kolejne lata. Przecież to już niedługo. Kto u mnie odpowiada za strategię? Czy zakłada ona dobre i złe scenariusze? Czy rozwijać kolejny filar mojej działalności? Jak umocnić się w danym segmencie rynku? Pytań jest wiele. Odpowiedzi często intuicyjne. Warto skonfrontować swoją wizję z kimś „z zewnątrz”. Prowadzenie biznesu można czasem porównać do wędrówki przez las. Dojrzałość i pokora sprawią, że nie zastanie Cię w nim noc.

Wilk Niebieski    

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Translate »